To liczymy ile osób odwiedza mój blog ;)

28 listopada 2012

OPOWIADANIE XVI

                                                                         Nialler <3
Hahaha, <klik> <----

Skierowaliśmy się do mojego pokoju, po drodze przepychaliśmy się, wygłupialiśmy itede. Weszliśmy do sypialni, Niall usiadł na łóżku i przygarnął mnie do siebie, więc ja zrobiłam to samo.
- Zapomniałabym, zaraz coś ci pokaże- uśmiechnęłam się i zwinnym ruchem wyjęłam telefon z kieszeni. - Zobacz - dodałam i podałam mu telefon. Po kilku sekundach oglądania, Nialler zaśmiał się tak głośno, że pewnie słychać go było na dole.
- Haha, niezłe, skąd to masz? - zapytał
- Gdy wracałam z centrum, spotkałam te dwie dziewczyny na przystanku - sięgnęłam ręką w jego stronę i potargałam mu włosy. - I kazały ci przekazać to - wyjęłam małą karteczkę.
- Mógłbym wejść na laptopa? - uśmiechnął się cwaniacko.
- Jasne - gdy już miałam zejść z łóżka, Nialler złapał mnie za nadgarstek, przysunął się wystarczająco blisko by nasze usta się zetknęły. Nie mogłam się powstrzymać, ugryzłam go w dolną wargę przy czym się zaśmiałam.
- Auuuł, nie bądź taka agresywna, przyjemności będą później - zaśmiał się.
- Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać - powstrzymać śmiechu też nie mogłam. Zeszłam z łóżka i podreptałam do biurka by wziąć laptopa. Przydreptałam z powrotem na łóżko.
- Trzymaj, ja przyniosę coś do zjedzenia - spojrzałam na niego z uśmiechem od ucha do ucha. Odwzajemnił uśmiech. Zeszłam na dół, wzięłam z lodówki nuggetsy i podgrzałam je w mikrofali. Po drodze wzięłam ketchup, cole i poszłam do Niall'a. Stanęłam w drzwiach trzymając jedzenie za plecami.
Siedział na łóżku z laptopem przed sobą. Gdy spostrzegł, że przyszłam spojrzał w moją stronę.
- Niall, dostanę buziaka? Proooszę - zaśmiałam się
- Powiedź dwa słowa, dziewięć liter - uśmiechnął się łobuzersko.
- Mam żarcie - wyjęłam nuggetsy, ketchup i cole zza pleców
- Dawaj dzioba ;D - zaśmiał się.
- Co robisz? zapytałam przy czym usiadłam na łóżku i położyłam jedzenie.
- Chcę opublikować na Twitterze filmik, który nagrałaś- popatrzył się na mnie. - przy okazji, zaobserwuje tą dziewczynę - uśmiechnął się, sięgnął po nuggetsa, zamoczył go w ketchupie i zjadł. W pewnym momencie usłyszałam dźwięk mojego telefonu, spojrzałam na ekran.
- Cholera, zapomniałam - złapałam się za głowę.
- O czym kochanie?
- Jutro Nikola ma urodziny, a ja nie mam prezentu.
- Nie dramatyzuj, zarezerwuję duży pokój w Hotelu Access Kensington Olympia, zadzwoni się po chłopaków a jej powiesz coś, żeby ją tam ściągnąć.
- Kocham Cię, wiesz? - powiedziałam i pocałowałam go w czubek nosa
- Ja Ciebie też kocham - przytulił mnie mocno.
 Minęła godzina, z dołu słychać było nadchodzące kroki. Do pokoju weszła mama.
- Jest już późno, kolega nie powinien już wracać do domu? - Co ją ugryzło? - pomyślałam.
- e..e - wybełkotałam
- Ja już właśnie miałem wychodzić Pani mamo - Nialler puścił do mnie oczko, uśmiechnęłam się.
- To do jutra Lena - pocałował mnie w policzek
- Do zobaczenia -  odparłam i wyszedł z pokoju.
- Dzięki mamo -  przekręciłam oczami i ułożyłam się wygodnie na łóżku. Mama wyszła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz