To liczymy ile osób odwiedza mój blog ;)

25 listopada 2012

OPOWIADANIE XV


Pojechałyśmy " Big, red bus " do centrum handlowego, żeby troszkę zaszaleć. Zwiedziłyśmy chyba z dziesięć sklepów. Kupiłam sobie dwa nowe swetry . Pierwszy był szary z napisem " HUG AND DRUGS "
drugi był czarny z podobizną wilka. Kupiłam też czarno-białe Vansy i dwie pary rurek. Alex też kupiła sobie jakieś łaszki.
godzinę później siedziałyśmy przy stoliku z frytkami i colą.
- Jak się poznaliście? No wiesz Ty i Niall - zapytała
- To dość śmieszne, bo jechałam wtedy rowerem a on na nie wpadł i chwilę potem leżałam przygnieciona rowerem - zaśmiałam się.
- Historia jak z filmu normalnie - ona również się zaśmiała. Gadałyśmy i gadałyśmy aż w końcu naszą rozmowę przerwał dźwięk telefonu. Alex wyjęła swój telefon i odczytała wiadomość.
- muszę wracać już do domu , miło było cię poznać - uśmiechnęła się, wstała i lekko mnie objęła.
- Mi również bardzo miło było cię poznać - zrobiłam to samo. - To do zobaczenia - dodałam.
- Do zobaczenia - Alex odkręciła się i za chwilę już jej nie było. Ja dokończyłam swoją porcje frytek, wypiłam colę i podreptałam na przystanek autobusowy. Stały na nim dwie dziewczyny ( wyglądały na 14-15 lat ) z telefonu jednej z nich, leciała piosenka moich " chłopców" - " Rock Me ". Dziewczyny zaczęły tańczyć, wygłupiać się, zamiast rock me śpiewały fuck me . Nie mogłam się powstrzymać, wyjęłam swojego Iphone'a i zaczęłam je nagrywać. Trwało to jakieś dwie minuty, bo nadjechał autobus.
Usiadłam na wolnym miejscu i włożyłam słuchawki w uszy. Nie minęło pięć minut a ja poczułam, że ktoś mnie obserwuje. Odkręciłam głowę w bok i zauważyłam, że patrzą na mnie te same dziewczyny, które stały na przystanku. Dyskutowały o czymś. Wyjęłam jedną słuchawkę i usłyszałam kawałek ich rozmowy.
- To ona, na pewno - powiedziała jedna
- Głupia jesteś? Gdyby była jego dziewczyną jeździła by autobusem? - odparła druga
- A ja ci mowie, że to ona - dodała pierwsza. Wstała i podeszła do mnie.
- Przeprasza, czy ty jesteś dziewczyną Niall'a Horan'a ?
- Tak jestem, a co? - odparłam.
- Wiedziałam - uśmiechnęła się do mnie i usiadła obok. - Naprawdę super ze sobą wyglądacie- dodała.
- Dzięki - odwzajemniłam uśmiech. Dziewczyna wyjęła  z torby kawałek kartki, zapisała coś szybko i podała mi kartkę.
- Mogłabyś dać to chłopcom? Byłabym bardzo wdzięczna.
- jasne, czemu nie. Dziewczyna wydała z siebie lekkie pisknięcie, uściskała mnie i wróciła na swoje dawne miejsce. Po chwili usłyszałam
- I co? sama jesteś głupia, to ona - dziewczyna pacnęła koleżankę w ramie. Zaśmiałam się i spojrzałam na karteczkę. Napisane było na niej
 " To mój Twitter @Niallisperfect moglibyście wcisnąć < obserwuj >? ;) " Uśmiechnęłam się i z powrotem włożyłam słuchawkę w ucho. Dojechałam na moją ulicę i podreptałam w stronę domu. Wyjęłam telefon i włączyłam nagrany na przystanku filmik, zaśmiałam się na głos. W tym samym czasie dostałam SMS'a. Był to Nialler
- Kochanie wreszcie skończyliśmy, zobaczymy się dziś?
- Właśnie wracam do domu, wpadaj jeśli chcesz ;) - odpisałam i schowałam telefon do kieszeni.
Doszłam do domu. Weszłam do środka, zdjęłam buty oraz kurtkę i pomaszerowałam do salonu gdzie byli rodzice i Feli.
- Hej wszystkim - powiedziałam
" Cześć córeczko", " Hej Słońce" - odezwały się głosy rodziców.
- jesteś głodna?- dodała mama
- nie bardzo - odparłam
Poczułam wibrację dochodzące z kieszeni, wyjęłam telefon.
" Jestem już pod twoim domem kochanie " - Napisał Niall. Czytając to odruchowo się uśmiechnęłam i wybiegłam z mieszkania. Przed drzwiami stał On, miał na sobie zieloną koszulkę z napisem " Free Hugs ", białą bluzę z kapturem i czarne spodnie.
- Stęskniłem się za tobą - podszedł do mnie, złapał mnie za rękę i przygarną do siebie.
- Ja też się stęskniłam za tobą - wtuliłam się w niego. Naprawdę się za nim stęskniłam. Nialler odsunął się na chwilę i nasze oczy się spotkały, uśmiechnął się i powiedział
- Kocham Cie - ja również się uśmiechnęłam i odpowiedziałam
- Ja Ciebie też kocham . I zanim się zorientowałam Nialler znów mnie obejmował, tym razem pochylił się by mnie pocałować. Nagle Niall wsunął rękę pod mój sweter i przesuwał nią ku górze. Nie powiem, że nie, ale bardzo mi się to podobało. Objęłam go za szyję obiema rękami i wtuliłam się w niego.
- echem, echem
Głośne demonstracyjne chrząknięcie tak nas przeraziło, że odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni. Zobaczyłam jak Niall robi wielkie oczy, spoglądając gdzieś za moje plecy, po czym uśmiecha się jak łobuz przyłapany na gorącym uczynku.
- Dobry wieczór proszę pani - odezwał się Niall
- Dory wieczór - odparła mama z dość kwaśna miną.
- O...o cześć mamo - wybełkotałam - to Niall - dodałam. Blondas przedstawił się mojej mamie. Nie przestawał się uśmiechać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz