29 listopada 2012
OPOWIADANIE XVII
Poleżałam jeszcze chwilę i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Gdy skończyłam, położyłam się na łóżku i za jakiś czas zasnęłam.
NASTĘPNEGO DNIA
Wstałam dość wcześnie, ubrałam się w bordową bluzkę z napisem " NO I DON'T SKATE", czarne rurki i vansy. Długo myślałam nad tym jak ściągnąć Nikole do Hotelu, aż w końcu wymyśliłam.
Poszłam do kuchni zjeść śniadanie, wzięłam torbę i jak co dzień poszłam do szkoły. Lekcje jakoś wyjątkowy szybko leciały. Na przerwie podeszłam do Dylana.
- Hej słuchaj jest sprawa - powiedziałam.
- jaka? - odparł.
- Nikola ma dziś urodziny i mam już dla niej naszykowaną niespodziankę, pomożesz mi?- zapytałam i opowiedziałam mu o naszym tzn. moim i Niall'a planie.
- Świetny pomysł - uśmiechnął się i pacnął mnie lekko w ramie. Po szkole poszliśmy do parku. Napisałam do Niall'a, że skończyłam już lekcje i czy wszystko już jest gotowe.
" wpadajcie do hotelu ;) " - odpisał.
- Chodźcie przejdziemy się - powiedziałam do Dylana i Nikoli.
- Oj gdzie idziemy? Nie chce mi się - Odparła Niki, coś nie w humorze.
- Co cie ugryzło? Chodź i nie gadaj. - Ja i Dylan wzięliśmy ją za ręce i poszliśmy w stronę umówionego miejsca. Minęło ok. 20 min i doszliśmy do hotelu.
- co my tu robimy? - zapytała Niki
- zobaczysz - uśmiechnęłam się i wszyscy troje weszlismy do środka. Podeszłam do recepcji.
- Rezerwacja na nazwisko Horan - powiedziałam
- Już sprawdzam..... tak. Pokój 269 - podała mi kluczyk i poszłam z powrotem do przyjaciół.
- Chodźcie - usmiechnełam się do nich i poszliśmy w stronę windy. Doszliśmy do pokoju, otwieram drzwi i
- Niespodzianka! - chłopaki wyskoczyli zza drzwi a Nikola stała i się patrzyła przez dobre parę minut.
- Lena czy ty to... Boże dziękuje - rozpłakała się. - Wszystkim wam dziękuje - dodała przez łzy. Zaczęto jej składać życzenia. Najpierw byłam Ja, Dylan, Liam, Zayn, Loui, Niall.
OCZAMI NIKOLI.
To wszystko chyba jest snem. Myślałam, że wszyscy zapomnieli o moich urodzinach. W tym momencie Harry wparował do pokoju.
- Mamy proceeeenty ! - krzyczał. - To zaczynamy zabawę ! - dodał przy czym podszedł do mnie.
- Chciałbym, życzyć ci wszystkiego najlepszego - przytulił mnie i szepnął do ucha - naprawdę mi się podobasz - uśmiechnął się łobuzersko i wręczył mi mały pakunek.
- E.e...e ciesze się - odparłam stając się, by mój głos nie zadrżał.
* 2 GODZINY PÓŹNIEJ*
OCZAMI LENY
Wystarczyło trochę alkoholu, by impreza nabrała tempa. Harry i Nikola gdzieś zginęli. Dylana nie widziałam już od ponad godziny. Chłopaki jak zwykle się wygłupiali. Biegali po całym hotelu, ciągnąc materac na którym siedział Niall.
- haha, wariaci - krzyknęłam przy czym uśmiechnęłam się do Louis'a, Zayn'a, Liam'a którzy właśnie wywrócili Niall'a. - biedactwo - pomyslałam.
OCZAMI NIALL'A
- hehe, ja już się nie bawię - zaśmiałem się próbując wstać z podłogi. Skierowałem się do windy.
- A ty gdzie? - Zapytał Zayn
- Nie wiem - znowu się zaśmiałem.
Wszedłem do windy i jeździłem nią w górę i w dół. Na 4 piętrze weszła jakaś dziewczyna.
- Na drugie? - zapytała
- James - odparłem. Spojrzała się na mnie i zapadła cisza.
- To ja pójdę schodami - odparła i wyszła. Nie wiem ile czasu minęło. Wróciłem z powrotem do pokoju. Lena siedziała na łóżku i oglądała tv. Zayn i Louis leżeli na podłodze na materacu a Liam spal na fotelu.
Podszedłem do Leny
- Co tam kochanie - zapytałem.
- A nic wariacie, gdzie byłeś? . Reszta już poległa- powiedziała
- W windzie - nachyliłem się by ją pocałować. Położyłem się razem z nią i oparłem głowę o jej brzuch.
- Kocham Cię - powiedziałem i zamknąłem oczy.
- Ja ciebie też kocham - usłyszałem jej głos i poczułem jak mnie ucałowała w czoło..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Daaaaaj następny! :D ♥
OdpowiedzUsuń