To liczymy ile osób odwiedza mój blog ;)

07 listopada 2012

Opowiadanie III

Kra! Kra!
Przez krakanie jednej głupiej wrony nie mogłam zasnąć przez całą noc, wiec miałam więcej czasu by pomyśleć o tym co wydarzyło się przed paroma dniami.
Może to tylko sen. tak to na pewno mi się przyśniło. Nagle usłyszałam dźwięk mojego telefonu.Pewnie Nikola napisała - pomyślałam-.wyjełam go z pod poduszki spojrzałam na wyświetlacz i zamarłam.
Moim oczom ukazał się SMS " Wstawaj kochanie ;)" Nie to nie była Nika, lecz Niall. "Niechętnie, ale już wstaje ;)"-Odpisałam. Uśmiechnęłam się od ucha do ucha i leniwie zeszłam z mojego cieplutkiego łóżka. Ubrałam się, przeczesałam włosy, spakowałam książki do torby i zeszłam po schodach do kuchni, w której zastałam już rodziców i Feliksa.
Uśmiechnęłam się powitalnie do rodziców i siadłam do stołu.
- Cześć przystojniaku - pogłaskałam brata po głowie przy czym uśmiechnęłam się do niego i zabrałam się za śniadanie. Sięgnęłam po tosty, wzięłam łyk herbaty i spojrzałam na zegarek.
- O nie! zaraz spóźnię się na autobus- zdenerwowana zawiesiłam swoją torbę na ramieniu, założyłam buty i w pośpiechu wzięłam płaszczyk.
Na przystanku czekała już Nikola, w oddali widać było nadjeżdżający już autobus.
- Zaspałaś? Co Horanek nie dał ci spać? haha - zażartowała przyjaciółka.
- hah, spadaj - odparłam wsiadając do autobusu. Zajęłyśmy swoje miejsca.
- no to zaczynaj opowiadać co się wczoraj działo.
Gdy dojeżdżaliśmy do szkoły właśnie kończyłam opowiadać swojej przyjaciółce o wczorajszym spotkaniu z przystojnym blondynem.
- całowaliście się ? nie wierze, ty i Niall Horan?
- nie całowaliśmy tylko on dał mi buziaka w policzek - odparłam
Wyszłyśmy z autobusu i pomaszerowałyśmy do klasy.
Lekcje minęły bardzo szybko. Zajęcia skończyły się o 15. Wychodząc ze szkoły Nikola zaczęła mnie szturchać.
- Weź, o co ci chodzi?!- podniosłam na nią wzrok
- Ej czy to przypadkiem nie jest twój rycerz? no prawdę mówiąc rumaka to on nie ma, ale... jej ale za to ma bardzo ładny samochód- spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.
Szybko spojrzałam w stronę ogrodzenia, którym ogrodzona była nasza szkoła.
- O cholera- wykrztusiłam. Nikol złapała mnie za rękę i pociągnęła w stronę Niall'a.
- Witaj, widzę ze przyprowadziłaś koleżankę- zaśmiał się uroczo.
- Cześć jestem Nikola- podała mu rękę. - to ja może was zostawię, cześć Lena- zaśmiała się i uciekła. A ja nie mogłam wykrztusić z siebie ani jednego słowa.
- Co jest kochanie- uśmiechnął się i położył mi rękę na ramieniu.
-Skąd wiedziałeś gdzie chodzę do szkoły? i o której kończę zajęcia!?
- tajemnica, mam swoje źródła- uśmiechną się łobuzersko.
Patrzyłam na niego z uwagą.
- to jak, dasz się namówić na spędzenie czasu z seksownym Niall'em?.
- masz duże mniemanie o sobie- ale miał racje, był seksowny.- dziś nie dam rady spędzić czasu z seksownym niall'em, muszę wracać do domu, ale właśnie uciekł mi autobus.
- Musisz wracać do domu, ponieważ..?
- muszę pilnować młodszego brata, bo rodzice jadą, gdzieś tam, haha - zaśmiałam się.
- No trudno, to pozwolisz odwieźć się do domu?-odwrócił się i otworzył drzwi swojego samochodu.
- Dam się odwieźć, zresztą jak bym odmówiła to musiałabym wracać pieszo- wsiadłam do auta i zapięłam pasy.
Jadąc, rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Gdy dojechaliśmy na miejsce, spytał mnie kiedy znów się zobaczymy.
- Szczerze mówiąc chciałabym by to nastąpiło jak najszybciej - uśmiechnęłam się do niego a on zrobił to samo do mnie. Wysiadłam z auta i pomachałam mu na pożegnanie. Odwróciłam się i skierowałam się w stronę furtki. A On odjechał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz