Ten rozdział dedykowany jest dla Hazzy, bo strasznie chciała by Nikola ( Przyjaciółka Leny ) poznała się z Harry'm ;D
Poszłam w stronę pokoju, gdzie wszyscy trzymali tu swoje torebki,kurtki itp. Gdy otworzyłam drzwi przy łóżku stał nieznajomy chłopak, był przystojny i miał burze brązowych loków.
- Zamknij drzwi - szepnął i machnął znacząco ręką. Uśmiechnął się .
- Czego chcesz? - zapytał
- Moją torebkę - odpowiedziałam
- Weź ją sobie - rzucił grzebiąc w torebce
- Nie mogę, ma ja jakiś idiota
- Hehe, trzymaj - podał mi ją
- Czy twoja matka nie mówiła Ci, że nie grzebie się w torebkach dziewcząt?
- Niestety nie, ale chce ci coś powiedzieć
- Naprawdę? Co? Chłopak rzucił mój portfel
- Jak można mieć zaledwie 50 funtów ?
- To moja tygodniówka - odparłam szukając czegoś w torebce
- Była - zaśmiał się
- Teraz będę przez ciebie głodna - odwróciłam się na pięcie a wtedy on objął mnie w talii
- Jeśli chcesz, kupie ci w tygodniu obiad
- Nie dzięki - rzuciłam w niego torebką
- Co to jest?
- Nieważne! - krzyknęłam.
Chłopak złapał mnie za rękę i próbował otworzyć siłą moją dłoń
- Przestań! Przestań! - krzyczałam próbując wyrwać się z jego objęć
W końcu udało mu się wyciągnąć z mojej dłoni, to co chciałam przed nim ukryć
- Jasna cholera! Zapomnij o obiedzie. Co zrobimy po ? - Chłopak się zaśmiał pokazując tampon, który udało mu się wykraść z mojej dłoni
- Słuchaj, nie chce śmiać się z Ciebie i nie zrozumiesz mnie - chłopak przestał się śmiać, stał się poważny
- Dowcipy, mam na myśli - byłam wściekła. - Półgłówek!- krzyknęłam wychodząc z pokoju.
Poszłam szukać Leny.
Dzięki dzięki pipko <3
OdpowiedzUsuńjest świetny ;D
A prosze :***
OdpowiedzUsuńDziekuje :D